{"id":356,"date":"2021-05-18T19:53:59","date_gmt":"2021-05-18T17:53:59","guid":{"rendered":"http:\/\/suryn.pl\/?page_id=356"},"modified":"2021-05-20T18:21:18","modified_gmt":"2021-05-20T16:21:18","slug":"strona-52-i-53","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/strona-52-i-53\/","title":{"rendered":"Strona 52 i 53"},"content":{"rendered":"\n<p><strong><span style=\"color:#c04e6a\" class=\"has-inline-color\">Zawieszony mi\u0119dzy niemo\u017cliwym a niemo\u017cliwym roz\u015bmieszam kosmos<\/span><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wr\u00f3\u0107my teraz do poci\u0105gu, tego z kt\u00f3rym spotkali\u015bmy si\u0119&nbsp;na pocz\u0105tku ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3ry jedzie przez czas i rozcina go na dwie epoki: przed i po komunie.<\/p>\n\n\n\n<p>Suryn oczywi\u015bcie nie znosi\u0142&nbsp;komuny, jak wszyscy, ale paradoksalnie by\u0142o mu wtedy du\u017co&nbsp;\u0142atwiej funkcjonowa\u0107. Sprawy polityki go nie zajmowa\u0142y, mia\u0142&nbsp;swoje pasje, mia\u0142&nbsp;czas i przyjaci\u00f3\u0142, kt\u00f3rzy mieli czas dla niego. Potem tak nagle wszystko si\u0119&nbsp;zmieni\u0142o. To znaczy Suryn pozosta\u0142&nbsp;gdzie by\u0142, a poci\u0105g z wi\u0119kszo\u015bci\u0105&nbsp;przyjaci\u00f3\u0142&nbsp;odjecha\u0142. I to szybko. Sko\u0144czy\u0142a si\u0119&nbsp;komuna, a wymagaj\u0105ca kapitalistyczna rzeczywisto\u015b\u0107&nbsp;upomina\u0142a si\u0119&nbsp;o materialne sprawy. Czas to teraz znaczy\u0142o: pieni\u0105dz. Wi\u0119kszo\u015b\u0107&nbsp;znajomych Andrzeja poch\u0142oni\u0119ta by\u0142a w\u00f3wczas prac\u0105, chcieli co\u015b&nbsp;osi\u0105gn\u0105\u0107, dorobi\u0107&nbsp;si\u0119, od\u017cy\u0107. Niekt\u00f3rzy p\u0142yn\u0119li na tej fali nowych mo\u017cliwo\u015bci, inni si\u0119&nbsp;z ni\u0105&nbsp;zmagali, ale dzia\u0142ali, podejmowali wyzwania. Andrzej t\u0105&nbsp;now\u0105&nbsp;rzeczywisto\u015b\u0107&nbsp;zanegowa\u0142. Nadal pozosta\u0142&nbsp;niebieskim ptakiem, kt\u00f3ry unosi si\u0119&nbsp;ponad rzeczywisto\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<pre class=\"wp-block-verse\" style=\"font-size:17px\"><em>Kto\u015b nam ukrad\u0142 Boga<\/em>\n<em>i naszcza\u0142 do piwa.<\/em>\n<em>Wyci\u0105gn\u0105\u0142 telewizory z kapelusza,<\/em>\n<em>ulepszy\u0142 chleb.<\/em>\n<em>T\u0142umaczy wiatr rok naprz\u00f3d.<\/em>\n<em>Pusto w oczach, pusto w sercu,<\/em>\n<em>pe\u0142no za\u015b w domach wariat\u00f3w.<\/em>\n\n<\/pre>\n\n\n\n<p>Tak to widzia\u0142,&nbsp;\u015bwiat si\u0119&nbsp;zepsu\u0142, ludzie powariowali i goni\u0105&nbsp;za tym, co nie istotne. On nie zamierza\u0142. Sta\u0142&nbsp;wi\u0119c i przygl\u0105da\u0142&nbsp;si\u0119&nbsp;p\u0119dz\u0105cemu&nbsp;\u015bwiatu, a grunt osuwa\u0142&nbsp;mu si\u0119&nbsp;spod n\u00f3g. C<em>o ja tu robi<\/em><em>\u0119<\/em><em>? Pan porywu wiatru, ksi<\/em><em>\u0105\u017c\u0119&nbsp;<\/em><em>mgie<\/em><em>\u0142<\/em><em>, syn nie z tej ziemi i nie z mego nieba. Co ja tu robi<\/em><em>\u0119&nbsp;<\/em><em>w tych czasach bez rasy, gdzie ludzie jedz<\/em><em>\u0105&nbsp;<\/em><em>chleb, a nie smakuj<\/em><em>\u0105&nbsp;<\/em><em>chleba?&nbsp;<\/em>Pyta\u0142&nbsp;i coraz bardziej oddala\u0142&nbsp;si\u0119&nbsp;od rzeczywisto\u015bci. Coraz mocniej zag\u0142\u0119bia\u0142&nbsp;si\u0119&nbsp;w sobie. Ale r\u00f3wnie\u017c&nbsp;tu nie by\u0142o dobrze. W&nbsp;\u015bwiecie ducha te\u017c&nbsp;nie znalaz\u0142&nbsp;ukojenia, bo na drodze do mistycznego prze\u017cywania Jedni by\u0142o jednak sporo pu\u0142apek i przeszk\u00f3d.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Tomaszu, co mnie wi<\/em><em>\u0119<\/em><em>zi?&nbsp;<\/em>\u2013 pyta\u0142&nbsp;Tomasza.&nbsp;<em>Wi<\/em><em>\u0119<\/em><em>zi ci<\/em><em>\u0119&nbsp;<\/em><em>wymy<\/em><em>\u015b<\/em><em>lone ty \u2013&nbsp;<\/em>dosta\u0142&nbsp;odpowied\u017a.&nbsp;<em>No, jak na wymy<\/em><em>\u015b<\/em><em>lone ca<\/em><em>\u0142<\/em><em>kiem nie<\/em><em>\u017a<\/em><em>le napierdala \u2013&nbsp;<\/em>zanotowa\u0142&nbsp;na kartkach notesu, kt\u00f3ry trafi\u0142&nbsp;po jego&nbsp;\u015bmierci do r\u0105k Wac\u0142awa Sobaszka i dzi\u0119ki temu powsta\u0142a ksi\u0105\u017cka \u201eDialogi z Tomaszem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Sta<\/em><em>\u0144&nbsp;<\/em><em>si<\/em><em>\u0119&nbsp;<\/em><em>tym, kim jeste<\/em><em>\u015b<\/em><em>!&nbsp;<\/em>Napisa\u0142&nbsp;du\u017cymi literami na ok\u0142adce innego notesu jesieni\u0105&nbsp;1994 roku. Uzna\u0142,&nbsp;\u017ce to stawanie si\u0119,&nbsp;<em>przepoczwarzanie&nbsp;<\/em>jak je nazwa\u0142, wymaga od niego zatrzymania, ciszy, modlitwy, medytacji i ascezy. Mia\u0142&nbsp;nadziej\u0119,&nbsp;\u017ce z kokonu wyjdzie nowy,&nbsp;\u015bwietlisty Andrzej.<\/p>\n\n\n\n<p>Duchowa droga, na kt\u00f3rej teraz by\u0142, nie by\u0142a dla niego ca\u0142kiem nowa. By\u0142a konsekwencj\u0105&nbsp;dawnych my\u015bli i zamierze\u0144, intensywniejsz\u0105&nbsp;kontynuacj\u0105&nbsp;podr\u00f3\u017cy w g\u0142\u0105b siebie, kt\u00f3r\u0105&nbsp;rozpocz\u0105\u0142&nbsp;du\u017co wcze\u015bniej.<\/p>\n\n\n\n<p>Pod koniec lat 70-tych wyje\u017cd\u017ca\u0142&nbsp;do Wroc\u0142awia na warsztaty Jerzego Grotowskiego. Zdaniem Waldka Czechowskiego to tamte do\u015bwiadczenia zainspirowa\u0142y go do duchowych poszukiwa\u0144. Potem zacz\u0105\u0142&nbsp;szuka\u0107&nbsp;duchowego mistrza, ale nie uda\u0142o mu si\u0119&nbsp;takiego znale\u017a\u0107. Rozgoryczony napisa\u0142,&nbsp;\u017ce&nbsp;\u015bwiat jest pe\u0142en vicemistrz\u00f3w i w duchow\u0105&nbsp;podr\u00f3\u017c&nbsp;wybra\u0142&nbsp;si\u0119&nbsp;samotnie. Przez lata inspirowali go Gurd\u017cijew, Castaneda. Steiner, Merton, Ojcowie Pustyni. Nie tylko zaczytywa\u0142&nbsp;si\u0119&nbsp;w lekturach, ale przez rytua\u0142y, oddechowe&nbsp;\u0107wiczenia i r\u00f3\u017cne praktyki pr\u00f3bowa\u0142&nbsp;osi\u0105ga\u0107&nbsp;wy\u017csze stany&nbsp;\u015bwiadomo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Andrzej siedzi w lotosie, a jego krta\u0144&nbsp;wibruje g\u0142osk\u0105&nbsp;OM, potem AH, potem HUNG. Andrzej na jesiennej&nbsp;\u0142\u0105ce le\u017cy w\u015br\u00f3d&nbsp;\u017c\u00f3\u0142tych kwiat\u00f3w wrotyczy i bia\u0142ych baldachim\u00f3w krwawnika, prosi by ziemia&nbsp;\u0142askawie przyj\u0119\u0142a b\u00f3l jego cia\u0142a, by niebo da\u0142o mu&nbsp;\u0142ask\u0119&nbsp;niew\u0105tpliwo\u015bci.<br>Andrzej w swoim pokoju, na ciemnozielonej kozetce wizualizuje uzdrawiaj\u0105ce barwy:&nbsp;<em>le\u017c\u0119&nbsp;spowity w zieleni, b\u0142\u0119kit wnika w moj\u0105&nbsp;g\u0142ow\u0119, k\u0105pi\u0119&nbsp;si\u0119&nbsp;w amricie srebrzystego&nbsp;\u015bwiat\u0142a,&nbsp;<\/em>wypowiada powoli s\u0142owo po s\u0142owie zostawiaj\u0105c miejsce na wyobra\u017ani\u0119, dzi\u0119ki kt\u00f3rej wszystko si\u0119&nbsp;dzieje.<br>Andrzej idzie k\u0119dy duch wionie. Nie ograniczaj\u0105&nbsp;go doktryny, zwyczaje, tradycje. Sam szuka. Sam b\u0142\u0105dzi. Pr\u00f3buje wszystkiego, by urzeczywistni\u0107&nbsp;co\u015b, o czym niewiele wie, ale za czym zawsze t\u0119skni\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\"><a href=\"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/strona-50-i-51\/\">Poprzednia<\/a>&nbsp; <a href=\"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/strona-54-i-55\/\" data-type=\"URL\" data-id=\"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/strona-54-i-55\/\">Nast\u0119pna<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zawieszony mi\u0119dzy niemo\u017cliwym a niemo\u017cliwym roz\u015bmieszam kosmos Wr\u00f3\u0107my teraz do poci\u0105gu, tego z kt\u00f3rym spotkali\u015bmy si\u0119&nbsp;na pocz\u0105tku ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3ry jedzie przez czas i rozcina go na dwie epoki: przed i po komunie. Suryn oczywi\u015bcie nie znosi\u0142&nbsp;komuny, jak wszyscy, ale paradoksalnie by\u0142o mu wtedy du\u017co&nbsp;\u0142atwiej funkcjonowa\u0107. Sprawy polityki go nie zajmowa\u0142y, mia\u0142&nbsp;swoje pasje, mia\u0142&nbsp;czas i przyjaci\u00f3\u0142, kt\u00f3rzy mieli czas dla niego. &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-356","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/356","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=356"}],"version-history":[{"count":4,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/356\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1138,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/356\/revisions\/1138"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=356"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}