{"id":338,"date":"2021-05-18T19:34:39","date_gmt":"2021-05-18T17:34:39","guid":{"rendered":"http:\/\/suryn.pl\/?page_id=338"},"modified":"2021-05-20T18:06:52","modified_gmt":"2021-05-20T16:06:52","slug":"strona-38-i-39","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/strona-38-i-39\/","title":{"rendered":"Strona 38 i 39"},"content":{"rendered":"\n<p>&#8211; Przypominam sobie jak przyjmowa\u0142 mnie u Waldka w \u0141odzi &#8211; m\u00f3wi \u0141ukasz Ho\u0142uj.&nbsp;&nbsp;Waldek pozwala\u0142 mu mieszka\u0107 u siebie, gdy wyje\u017cd\u017ca\u0142 na d\u0142u\u017cej. Pewnego razu Andrzej zaprosi\u0142 mnie do waldkowego mieszkania i podejmowa\u0142 z rado\u015bci\u0105 Waldka gospodarstwem. By\u0142 bardzo hojny i wyci\u0105ga\u0142 z szafek wszystko co si\u0119 w nich znajdowa\u0142o. Gdy rozsiada\u0142 si\u0119 w fotelu mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce powinienem go obs\u0142ugiwa\u0107. On zawsze stara\u0142 si\u0119 \u017cy\u0107 pe\u0142ni\u0105. Stwarza\u0142 atmosfer\u0119 \u015bwi\u0119ta i luksusu, cho\u0107 ten luksus mia\u0142 tylko w g\u0142owie, nigdy w kieszeni. Ale bogactwo to stan umys\u0142u. Je\u015bli w ten spos\u00f3b my\u015blimy, Andrzej by\u0142 zawsze bogaty, mimo \u017ce czasem zmuszony \u017cy\u0107 jak asceta.<\/p>\n\n\n\n<p>W du\u017cym domu Aleksandry Pietraszewskiej Andrzej by\u0142 cz\u0119stym go\u015bciem. Przyje\u017cd\u017ca\u0142 niezapowiedziany i zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce zostawa\u0142 na miesi\u0105c lub dwa.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Mieli\u015bmy wtedy czw\u00f3rk\u0119 ma\u0142ych dzieci, prowadzili\u015bmy gospodarstwo agroturystyczne, ci\u0105gle przyjmowali\u015bmy go\u015bci, mieli\u015bmy te\u017c ziemi\u0119 i zwierz\u0119ta. Byli\u015bmy bardzo zaj\u0119ci. Mimo to zawsze z ch\u0119ci\u0105 go\u015bci\u0142am Andrzeja \u2013 m\u00f3wi Aleksandra. Czu\u0142 si\u0119 u nas jak domownik, ale nigdy nie uczestniczy\u0142 w domowych pracach. Wszyscy uwijali\u015bmy si\u0119 tu jak mr\u00f3wki, pr\u00f3cz Andrzeja. Gdyby chcia\u0142 si\u0119 w\u0142\u0105czy\u0107 w rytm \u017cycia, kt\u00f3rym rz\u0105dzi\u0142 si\u0119 ten dom, by\u0142oby \u0142atwiej, ale on nigdy na to nie wpad\u0142. Wola\u0142 \u017ceby go obs\u0142ugiwa\u0107. Sugerowa\u0142am mu nawet, \u017ceby wzi\u0105\u0142 si\u0119 do roboty, troch\u0119 nam pom\u00f3g\u0142 skoro tu mieszka. Z ca\u0142\u0105 stanowczo\u015bci\u0105 odpowiada\u0142 mi wtedy tym swoim tekstem, \u017ce poeci powinni by\u0107 utrzymywani przez spo\u0142ecze\u0144stwo. M\u00f3j m\u0105\u017c uwa\u017ca\u0142 go za lenia, kt\u00f3ry korzysta z pracy innych. Mimo to Andrzej przyje\u017cd\u017ca\u0142 do nas cz\u0119sto i jako\u015b udawa\u0142o nam si\u0119 wsp\u00f3lnie \u017cy\u0107. Mia\u0142 u nas pok\u00f3j na g\u00f3rze, a gdy wszystkie pokoje by\u0142y zaj\u0119te przez go\u015bci mieszka\u0142 na strychu. Tam pisa\u0142. Nieraz przychodzi\u0142 do mnie i dzieli\u0142 si\u0119 tym co napisa\u0142, ale rzadko. Raczej zostawia\u0142 to dla siebie. Gdy schodzi\u0142 na d\u00f3\u0142, wita\u0142 mnie s\u0142owami:\u00a0<em>C\u00f3ro, niech moje grzechy b\u0119d\u0105 ci odpuszczone!<\/em>Pewnego dnia wpad\u0142 na pomys\u0142, \u017ce skoro go karmi\u0119 i jestem dla niego taka dobra, to powinnam mu te\u017c pra\u0107. Wcale nie czu\u0142am, \u017ce \u017cartowa\u0142. Mocno si\u0119 zez\u0142o\u015bci\u0142am. Denerwowa\u0142 mnie wtedy tak\u0105 postaw\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>&#8211; Kiedy na pocz\u0105tku lat osiemdziesi\u0105tych przyje\u017cd\u017ca\u0142 do \u0141odzi, mieszka\u0142em z narzeczon\u0105 w niedu\u017cym mieszkaniu na ulicy Brze\u017anej. Oko\u0142o trzydziestu metr\u00f3w kwadratowych: pok\u00f3j dzienny, ma\u0142a kuchenka, \u0142azienka i nasza sypialnia. Andrzej by\u0142 u nas cz\u0119stym go\u015bciem. Gdy pojawia\u0142 si\u0119 w \u0141odzi informowa\u0142, \u017ce wpadnie na chwil\u0119. Wpada\u0142 i zostawa\u0142 na tydzie\u0144 lub dwa \u2013 wspomina Marek Janiak. Przez dwa dni by\u0142o fajnie, dwa kolejne wytrzymywali\u015bmy, bo Andrzej by\u0142 przecie\u017c bardzo sympatyczny, ale p\u00f3\u017aniej ja w tej ma\u0142ej przestrzeni dostawa\u0142em sza\u0142u, a on urz\u0119dowa\u0142 u nas zupe\u0142nie niefrasobliwie. Poniewa\u017c nigdy nie mia\u0142 pieni\u0119dzy, to od\u017cywia\u0142 si\u0119 wszystkim co by\u0142o w mieszkaniu. Pami\u0119tam, \u017ce bardzo lubi\u0142 banany. Wyjada\u0142 je wi\u0119c i co jaki\u015b czas informowa\u0142, \u017ce si\u0119 w\u0142a\u015bnie sko\u0144czy\u0142y albo \u017ce chleba jest ju\u017c ma\u0142o. Nie przysz\u0142o mu do g\u0142owy \u017ceby kupi\u0107, tylko komunikowa\u0142, \u017ce trzeba uzupe\u0142ni\u0107 zapasy. Prowadzi\u0142 absolutnie paso\u017cytniczy tryb \u017cycia. Po tygodniu byli\u015bmy ju\u017c zm\u0119czeni i zniecierpliwieni, zaczynali\u015bmy my\u015ble\u0107 jak si\u0119 go pozby\u0107. Andrzej ja ju\u017c nie mam czasu! Nie ma banan\u00f3w! Nie ma chleba! &#8211; m\u00f3wi\u0142em, znacz\u0105co patrz\u0105c mu w oczy. Andrzej na szcz\u0119\u015bcie wyczuwa\u0142, \u017ce wytrzyma\u0142o\u015b\u0107 materia\u0142u jest ju\u017c mocno nadwyr\u0119\u017cona, wi\u0119c znika\u0142 tu\u017c przed wybuchem. Odwiedza\u0142 wtedy innych przyjaci\u00f3\u0142 i testowa\u0142 ich wytrzyma\u0142o\u015b\u0107. Kilka miesi\u0119cy min\u0119\u0142o zanim objecha\u0142 wszystkich, przez ten czas zd\u0105\u017cyli\u015bmy zapomnie\u0107 i&#8230; zn\u00f3w pojawia\u0142 si\u0119 na Brze\u017anej. &#8211;\u00a0Cze\u015b\u0107, mog\u0119 dzi\u015b przenocowa\u0107? &#8211; pyta\u0142. I zostawa\u0142 tydzie\u0144 lub dwa.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\">&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;<a href=\"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/strona-36-i-37\/\" data-type=\"URL\" data-id=\"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/strona-36-i-37\/\">Poprzednia<\/a>&nbsp; <a href=\"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/strona-40-i-41\/\" data-type=\"URL\" data-id=\"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/strona-40-i-41\/\">Nast\u0119pna<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>&#8211; Przypominam sobie jak przyjmowa\u0142 mnie u Waldka w \u0141odzi &#8211; m\u00f3wi \u0141ukasz Ho\u0142uj.&nbsp;&nbsp;Waldek pozwala\u0142 mu mieszka\u0107 u siebie, gdy wyje\u017cd\u017ca\u0142 na d\u0142u\u017cej. Pewnego razu Andrzej zaprosi\u0142 mnie do waldkowego mieszkania i podejmowa\u0142 z rado\u015bci\u0105 Waldka gospodarstwem. By\u0142 bardzo hojny i wyci\u0105ga\u0142 z szafek wszystko co si\u0119 w nich znajdowa\u0142o. Gdy rozsiada\u0142 si\u0119 w fotelu mia\u0142em wra\u017cenie, \u017ce powinienem go &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-338","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/338","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=338"}],"version-history":[{"count":4,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/338\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":1126,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/338\/revisions\/1126"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=338"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}