{"id":247,"date":"2021-05-18T16:30:53","date_gmt":"2021-05-18T14:30:53","guid":{"rendered":"http:\/\/suryn.pl\/?page_id=247"},"modified":"2021-05-20T18:01:27","modified_gmt":"2021-05-20T16:01:27","slug":"3-2","status":"publish","type":"page","link":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/3-2\/","title":{"rendered":"Strona 5 i 6"},"content":{"rendered":"\n<p><strong><span style=\"color:#c04e6a\" class=\"has-inline-color\">No, to teraz b\u0119d\u0119\u00a0poet\u0105!<\/span><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Jako poeta pierwszy raz zaistnia\u0142&nbsp;w 1976 r, mia\u0142&nbsp;wtedy dwadzie\u015bcia cztery lata. W Olecku na konkursie m\u0142odych tw\u00f3rc\u00f3w jego wiersz \u201eNa po\u015bwi\u0119cenie kawa\u0142ka ziemi\u201d zaj\u0105\u0142&nbsp;w\u00f3wczas pierwsze miejsce. Ten sukces pozwoli\u0142&nbsp;mu uwierzy\u0107,&nbsp;\u017ce to co robi ma warto\u015b\u0107. Jego mama, Walentyna Suryn wspomina,&nbsp;\u017ce wiersze pisa\u0142&nbsp;w\u0142a\u015bciwie od zawsze, zamyka\u0142&nbsp;si\u0119&nbsp;w swoim pokoju z notesem i wci\u0105\u017c&nbsp;co\u015b&nbsp;zapisywa\u0142, ale nigdy si\u0119&nbsp;nie chwali\u0142, nigdy nie chcia\u0142&nbsp;jej niczego przeczyta\u0107. Ten wiersz jej jednak przeczyta\u0142&nbsp;\u2013 w kuchni za zamkni\u0119tymi drzwiami, bo nie chcia\u0142, by ojciec us\u0142ysza\u0142. Pani Walentyna podobno si\u0119&nbsp;pop\u0142aka\u0142a.<\/p>\n\n\n\n<p>Ojciec, nauczyciel fizyki, goni\u0142&nbsp;go do przedmiot\u00f3w&nbsp;\u015bcis\u0142ych, nie pochwala\u0142&nbsp;humanistycznych zainteresowa\u0144, wi\u0119c Andrzej swoje pisanie przed nim ukrywa\u0142. Zmar\u0142&nbsp;w 1979, nie mia\u0142&nbsp;okazji obserwowa\u0107&nbsp;Andrzeja zmaga\u0144, pewnie chcia\u0142by go z tej drogi zawr\u00f3ci\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Andrzej si\u0119&nbsp;jednak bardzo cieszy\u0142, gdy wr\u00f3ci\u0142&nbsp;z Olecka z pierwsz\u0105&nbsp;nagrod\u0105&nbsp;i ju\u017c&nbsp;w drzwiach zakomunikowa\u0142&nbsp;matce z ca\u0142\u0105&nbsp;moc\u0105: \u201eNo, to teraz b\u0119d\u0119&nbsp;poet\u0105!\u201d. I s\u0142owo si\u0119&nbsp;rzek\u0142o.<\/p>\n\n\n\n<p>\u2013 Chyba nikt pr\u00f3cz Walentyny nie interesowa\u0142&nbsp;si\u0119&nbsp;tym, co Andrzej pisze. Mo\u017ce jeszcze Magda, kuzynka Andrzeja, a moja ciocia, kt\u00f3ra jest lekarzem i mieszka w Nowej Soli \u2013 m\u00f3wi Piotr Derlacz. Jego zainteresowania sztuk\u0105, pisaniem by\u0142y lekcewa\u017cone, w rodzinnych komentarzach pojawia\u0142y si\u0119&nbsp;tylko uwagi tego typu,&nbsp;\u017ce m\u00f3g\u0142by si\u0119&nbsp;w ko\u0144cu wzi\u0105\u0107&nbsp;w gar\u015b\u0107, zabra\u0107&nbsp;do roboty i zacz\u0105\u0107&nbsp;zarabia\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Nasza rodzina jest bardzo praktyczna: lekarze, pracownicy banku, nauczyciele, przedsi\u0119biorcy \u2013 nie ma w tym gronie artyst\u00f3w. Andrzej by\u0142&nbsp;kim\u015b&nbsp;niezwyk\u0142ym na tle tych uporz\u0105dkowanych ludzi, ceni\u0105cych mieszcza\u0144skie i katolickie warto\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p>Pozna\u0142em go, gdy by\u0142em dzieckiem. Je\u017adzi\u0142em z rodzicami do Krzy\u017ca, bo tam mieszka\u0142a moja babcia, siostra cioci Walentyny. Moja mama piel\u0119gnowa\u0142a rodzinne kontakty, wi\u0119c przy okazji odwiedzali\u015bmy te\u017c&nbsp;cioci\u0119&nbsp;Walentyn\u0119. Andrzej by\u0142&nbsp;w\u00f3wczas dla mnie niezwyk\u0142\u0105&nbsp;postaci\u0105, intryguj\u0105cym mieszka\u0144cem przestronnego mieszkania cioci. Mia\u0142&nbsp;w nim sw\u00f3j pok\u00f3j pe\u0142en ksi\u0105\u017cek i rozmaitych tajemniczych drobiazg\u00f3w. On i ten pok\u00f3j dla kilkuletniego ch\u0142opca to by\u0142o jak inny\u015bwiat, inna bajka. Zaprzyja\u017anili\u015bmy si\u0119&nbsp;mocniej, gdy by\u0142em na studiach, spotka\u0142em go wtedy zupe\u0142nie przypadkowo na jednej z domowych wystaw w Warszawie u Jana Rylkego. Wtedy spotkali\u015bmy si\u0119&nbsp;na innym gruncie, poza rodzin\u0105&nbsp;i odt\u0105d mocno si\u0119&nbsp;do siebie zbli\u017cyli\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<p>Jego&nbsp;\u015bwiatopogl\u0105d zawsze mnie intrygowa\u0142, a nasze relacje budowa\u0142y si\u0119&nbsp;latami. Ojca Andrzeja s\u0142abo pami\u0119tam, bo zmar\u0142, gdy by\u0142em dzieckiem. By\u0142&nbsp;nauczycielem fizyki, w domu podobno bardzo surowy i dyscyplinuj\u0105cy, nieprzychylny dla zainteresowa\u0144&nbsp;syna. Matka za to po cichu Andrzeja wspiera\u0142a. By\u0142a siln\u0105&nbsp;osobowo\u015bci\u0105, mia\u0142a du\u017ce poczucie humoru, potrafi\u0142a&nbsp;\u0142agodzi\u0107&nbsp;konflikty i obraca\u0107&nbsp;w&nbsp;\u017cart to niezadowolenie rodziny. Nie s\u0105dz\u0119&nbsp;jednak, by te uwagi bliskich typu \u2013 Andrzej we\u017a&nbsp;si\u0119&nbsp;do normalnej pracy, by\u0142y na tyle silne,&nbsp;\u017ce mog\u0142y stanowi\u0107&nbsp;dla Andrzeja jaki\u015b&nbsp;problem. Je\u015bli by\u0142&nbsp;problem, to raczej bra\u0142&nbsp;si\u0119&nbsp;z niego samego, z jego samo\u015bwiadomo\u015bci i rozeznania w sytuacji \u2013 uwa\u017ca Piotr Derlacz.<\/p>\n\n\n\n<p>Jeste\u015bmy na pocz\u0105tku surynowej drogi, kiedy Andrzej by\u0142&nbsp;m\u0142ody, a czasy by\u0142y takie,&nbsp;\u017ce nawet wypada\u0142o si\u0119&nbsp;na nie wypi\u0105\u0107&nbsp;i by\u0107&nbsp;lekkoduchem. Nie by\u0142o powodu, by zawraca\u0107&nbsp;sobie g\u0142ow\u0119&nbsp;pospolitymi sprawami, wi\u0119c na razie wi\u0119kszych problem\u00f3w Andrzej nie mia\u0142. Mo\u017cemy spokojnie przyjrze\u0107&nbsp;si\u0119&nbsp;jego poetyckim przygodom, bo akurat po tym sukcesie w Olecku wszystko zacz\u0119\u0142o si\u0119&nbsp;rozkr\u0119ca\u0107&nbsp;i sprawy bardzo przyspieszy\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\"><a href=\"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/2-2\/\">Poprzednia<\/a> <a href=\"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/4-2\/\">Nast\u0119pna<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>No, to teraz b\u0119d\u0119\u00a0poet\u0105! Jako poeta pierwszy raz zaistnia\u0142&nbsp;w 1976 r, mia\u0142&nbsp;wtedy dwadzie\u015bcia cztery lata. W Olecku na konkursie m\u0142odych tw\u00f3rc\u00f3w jego wiersz \u201eNa po\u015bwi\u0119cenie kawa\u0142ka ziemi\u201d zaj\u0105\u0142&nbsp;w\u00f3wczas pierwsze miejsce. Ten sukces pozwoli\u0142&nbsp;mu uwierzy\u0107,&nbsp;\u017ce to co robi ma warto\u015b\u0107. Jego mama, Walentyna Suryn wspomina,&nbsp;\u017ce wiersze pisa\u0142&nbsp;w\u0142a\u015bciwie od zawsze, zamyka\u0142&nbsp;si\u0119&nbsp;w swoim pokoju z notesem i wci\u0105\u017c&nbsp;co\u015b&nbsp;zapisywa\u0142, ale nigdy si\u0119&nbsp;nie chwali\u0142, nigdy &#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"parent":0,"menu_order":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"class_list":["post-247","page","type-page","status-publish","hentry"],"_links":{"self":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/247","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=247"}],"version-history":[{"count":12,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/247\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3143,"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/247\/revisions\/3143"}],"wp:attachment":[{"href":"http:\/\/suryn.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=247"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}